You are currently viewing 2 października – XXVII Niedziela zwykła

2 października – XXVII Niedziela zwykła

XXVII Niedziela Zwykła

2 października 2022

XXVII tydzień zwykły

Rok C, II

Separator

Nie zapomnij o  dzisiejszej Mszy Świętej.!

Odzyskaj siebie na modlitwie.!

Wchodzisz do Kościoła by wielbić Boga.

Wychodzisz z Kościoła  by kochać ludzi.

Liturgia

  • 07:00 – Msza poranna we Farze
  • 08:30
  • 10:00 – Suma
  • 11:00 – Kościół św. Barbary
  • 12:00 – Msza z udziałem dzieci
  • 15:00

Liturgiczne obchody tygodnia

Liturgia dnia

Sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności

 

Czytanie z Księgi proroka Habakuka

Jak długo, Panie, mam wzywać pomocy – a Ty nie wysłuchujesz? Wołam do Ciebie: Na pomoc! – a Ty nie wysłuchujesz. Dlaczego ukazujesz mi niegodziwość i przyglądasz się nieszczęściu? Oto ucisk i przemoc przede mną, powstają spory, wybuchają waśnie.

I odpowiedział Pan tymi słowami: «Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności».

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem, *
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: †
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Nie dał nam Bóg ducha bojaźni

 

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza

Najdroższy:

Przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie od nałożenia moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii mocą Bożą!

Zdrowe zasady, które posłyszałeś ode mnie, zachowaj jako wzorzec w wierze i miłości w Chrystusie Jezusie. Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka.

Alleluja, alleluja, alleluja

Słowo Pana trwa na wieki.
Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.

Alleluja, alleluja, alleluja

Służyć z pokorą

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna.

Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono?

Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

Rozważanie

Na skróty

Ogłoszenia Parafialne

Przeczytaj i bądź na bierząco

Intencje Mszalne

Przeczytaj i bądź na bierząco

Separator

 

 

 

 

Być sługą nieużytecznym

Współczesny człowiek bardzo nie lubi mówić o swoich powinnościach, zdecydowanie bardziej woli wyliczać swoje prawa. Współczesny człowiek nie lubi myśleć o sobie jak o poddanym, a o swojej pracy jak o służbie. Tymczasem Jezus zachęca nas dzisiaj, byśmy nie tylko nazwali sami siebie sługami, lecz jeszcze sługami nieużytecznymi. A swoje wysiłki określili powinnością, jakby odmawiając sobie jakichkolwiek zasług. Ewangelia jest zawsze wbrew człowiekowi i jego egoizmowi, wbrew naszemu odruchowi, aby się wywyższać, czynić ważnym, aby zaistnieć, zyskać wdzięczność i okazać się potrzebnym. To cios w nasze egocentryczne serca. Cios w cywilizację opartą na wyższości ludzi produktywnych. I więcej jeszcze: cios w przekonanie, że wolność jest najwyższą wartością. Gdy człowiek pokorny, nieważny, odważy się służyć, zaczyna realizować się owa trudna Ewangelia, a w świecie, który odbiera życie, nieużyteczni słudzy odkrywają, że mają życie w obfitości.

Panie Jezu Chryste, nie chcę być panem swojego losu, pragnę, abyś Ty nim był. W Twoje ręce powierzam samego siebie i historię swojego życia. Ty żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Medytacja Słowa Bożego

dzisiejszej niedzieli

Wyobrażę sobie obraz apostołów rozmawiających z Jezusem. Stanę pośród nich. Będę się przysłuchiwał, jak serdecznie rozmawiają z Jezusem. Spróbuję wczuć się w prośbę, z którą zwracają się do Jezusa: „Przymnóż nam wiary” (w. 5).

Dzięki otrzymanej łasce wiary i powołania jestem blisko Jezusa, podobnie jak apostołowie. Czy podobnie jak oni z przejęciem modlę się o pomnożenie mojej wiary?

Jezus używa porównania „posłusznej morwy” (w. 6), ukazując mi, jak wiele może zdziałać człowiek, kiedy kieruje się silną wiarą. Jakie znaczenie ma dla mnie wiara na co dzień?

Przypomnę sobie sytuacje największych doświadczeń, które przeżyłem w moim dotychczasowym życiu. Czy moja wiara w tych sytuacjach umacniała się czy malała? Co mogę powiedzieć Jezusowi o mojej ufności do Niego?

Jezus używa porównania „o sługach pokornych” (ww. 7-9). Przypomina mi, że autentyczna wiara ujawnia się w postawie pokornej służby i posłuszeństwa. Wiara bez uczynków jest martwa.

Czy przeżywanie wiary na co dzień rodzi we mnie pragnienie służby? Co mogę powiedzieć o mojej postawie służby w rodzinie czy wspólnocie, w której żyję? Czy jest we mnie hojność i bezpretensjonalność? Czy moje usługiwanie innym jest ciche i bezinteresowne?

W serdecznej rozmowie z Jezusem będę prosił, aby umocnił moją wiarę, zwłaszcza w czasie trudnych doświadczeń. Poproszę Jezusa, aby nauczył mnie postawy służby i skromności, zwłaszcza wobec tych, z którymi żyję na co dzień. Będę powtarzał żarliwie prośbę: „Przymnóż mi wiary”.

 

Krzysztof Wons SDS/Salwator

W przygotowaniu do owocnego udziału we Mszy św. najważniejsza jest troska o stan duchowy, czyli stan łaski uświęcającej. Kiedy jesteśmy w stanie grzechu ciężkiego, powinniśmy jak najszybciej skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania, by podczas Mszy św. przyjąć Komunię św.

 

Jeśli ciekawi Cię, kiedy można skorzystać z Sakramentu pokuty i pojednania w naszej Parafii zajrzyj do menu zakładki Spowiedź święta.

Bardzo pomocne jest przeczytanie czytań mszalnych z danego dnia zanim udamy się do kościoła. Warto to zrobić nawet dzień wcześniej. Zapewne zdarza Ci się na wezwaniu Oto Słowo Pańskie, uświadomić sobie, że nie masz pojęcia o czym była ewangelia. Da się tego uniknąć. Wystarczy w domu przeczytać czytania na dany dzień. Są powszechnie dostępne w sieci, z możliwością bezpłatnej mailowej prenumeraty. Można nabyć wersję drukowaną na każdy miesiąc. Można w końcu zaopatrzyć się w mszalik, w którym są wszystkie czytania na cały rok, a dodatkowo teksty modlitw mszalnych.

Nie jest również obojętną kwestia stroju, w którym udajemy się do kościoła. Mówiąc najogólniej, powinien być stosowny, schludny i odświętny. Ubiór dobry na spotkanie towarzyskie nie zawsze będzie ubiorem właściwym na spotkanie z Bogiem.

Przed Mszą św. obowiązuje post eucharystyczny. Polega on na powstrzymaniu się przez godzinę przed Komunią św. od jakiegokolwiek pokarmu i napoju, z wyjątkiem wody i lekarstwa. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów skróciła czas postu eucharystycznego do ok. 15 minut dla osób w podeszłym wieku, chorych oraz tych, którzy się nimi opiekują.

Warto pamiętać o „osobistych warunkach”, których spełnienie sprzyja czynnemu i owocnemu uczestnictwu we Mszy św. Papież Benedykt XVI w „Sacramentum caritatis” zachęca do m.in. skupienia i ciszy przynajmniej przez kilka chwil przed rozpoczęciem liturgii. Pomaga to odciąć się od spraw doczesnych i codziennego zabiegania. Zgiełk świata pozostawiamy poza murami świątyni, aby w pełnym skupieniu, bez rozproszeń niepotrzebnymi myślami uczestniczyć we Mszy św. Przy wielu ważnych okazjach, jak choćby koncert czy spektakl, lubimy być chwilę wcześniej.

Warto wzbudzić sobie własne intencje, z którymi udamy się na Mszę św., gdyż to świadczy o właściwym rozumieniu istoty Ofiary Chrystusa.

Przed Mszą świętą oraz w czasie mszy są momenty ciszy, krótkie przerwy, w których można użyć w myślach różnych modlitewnych zwrotów: akt pokuty, wezwanie „módlmy się”, ofiarowanie, przeistoczenie, przed i po komunii. Mogą to być zawsze te same, nasze osobiste wezwania, które tworząc pewien rytuał osadzają nas w liturgii i przywołują, by być „tu i teraz”.

To bardzo pomaga. Zwłaszcza, że w czasie mszy nie jest najważniejsze skupienie, ale zaangażowane uczestnictwo. Świadome używanie głosu sprawia, że myśl chętniej podąża za słowami. Kiedy coś dzieje się tylko w naszej głowie i nie dajemy temu wyrazu w gestach lub słowach, to nawet trudno mówić o uczestnictwie. A poza tym, „kto śpiewa, ten dwa razy się modli”.

A już na pewno tego nie planuj z większym wyprzedzeniem. To nie jest czas na spowiedź. Najczęściej większa część Mszy cię omija. Jeśli masz na sumieniu grzech, który uniemożliwia Ci przystąpienie do komunii, wyspowiadaj się wcześniej, aby niedzielna Eucharystia była rzeczywiście twoim świętem, a nie czasem pokuty. Jeśli chodzisz stale do komunii i spowiadasz się regularnie, to tym bardziej nie musisz łączyć tych dwóch sakramentów.

Liturgia to rzeczywistość, w którą możemy zaangażować całe nasze człowieczeństwo. Często przeceniamy aspekt intelektualny, zapominając o tym, że mamy również ciało. Ale paradoksalnie, pogłębianie naszej świadomości może sprawić, że bardziej zaangażujemy się w sam przebieg liturgii. Dlatego zwyczajnie warto wiedzieć, w czym uczestniczymy i jaki ma to sens.