You are currently viewing 21 sierpnia – XXI Niedziela zwykła

21 sierpnia – XXI Niedziela zwykła

XXI Niedziela zwykła

21.08.2022

XXI  tydzień zwykły
Rok C, II

Kolor szat : zielony

Nie zapomnij o  dzisiejszej Mszy Świętej.!

Wchodzisz tu by wielbić Boga.

Wychodzisz stąd by kochać ludzi.

Liturgiczne obchody tygodnia:

  • Niedziela (21.8.2022) ➜ XXI Niedziela zwykła

1 czytanie(Iz 66, 18-21)
Powszechność zbawienia

Psalm( Ps 117 (116), 1b-2 (R.: por. Mk 16, 15))
Całemu światu głoście Ewangelię
Albo: Alleluja
2 czytanie (Hbr 12, 5-7. 11-13)
Kogo Bóg miłuje, tego karci

Aklamacja (J 14, 6)
Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

(Łk 13, 22-30)
Królestwo Boże dostępne dla wszystkich narodów

w

Linia ozdobna !!!
  • Dziś Msze Święte : 07:00, 08:30, 10:00,11:00 – Kościół św. Barbary, 12:00 – z udziałem dzieci, 15:00.

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus przemierzał miasta i wsie, nauczając i odbywając swą podróż do Jerozolimy.

Raz ktoś Go zapytał: «Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?»

On rzekł do nich: «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”. Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”.

Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!” Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym.

Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi».

Dzisiejsza Ewangelia, słuchana i rozważana jeszcze w tym wakacyjnym czasie, zaprasza każdego z nas do nowego pójścia za Jezusem.

 

Za każdym razem, kiedy bierzemy z szacunkiem Boże słowo, aby je ze czcią słuchać i rozważać, mamy możliwość nowego poznania tego, kim jest Bóg, oraz tego, jaki jest każdy z nas na naszej drodze wiary. Dzisiejsze słowo Boże przypomina nam prawdę o Bogu i prawdę o człowieku.

 

 

W trzynastym rozdziale swojej Ewangelii św. Łukasz wskazuje na Jezusa, który przemierzając miasta oraz wioski, naucza i idzie w kierunku Jerozolimy. Wiemy, że droga do Jerozolimy to droga, która prowadzi na górę. Do Jerozolimy bowiem wchodzi się z pewnym wysiłkiem. Taka jest droga Jezusa i taka jest również droga ucznia Chrystusa, a więc i każdego z nas.

 

Kiedy patrzymy na Jezusa, to możemy powiedzieć, że On, idąc do miasta świętego, idzie zawsze w stronę człowieka. Tam, gdzie jest człowiek, tam przechodzi również sam Jezus. Ta droga jest także obecna w życiu każdego z nas. Także i dzisiaj Jezus przemierza przez świat, a Jego drogi krzyżują się z naszymi drogami, bo On ciągle szuka człowieka. To jest wspaniała prawda o tym, jaki jest nasz Zbawiciel, a więc i także o tym, jak Bóg kocha każdego z nas. I chociaż czasem tego nie rozumiemy, to jednak Jezus czyni wszystko, aby Jego drogi spotkały się z naszymi drogami. On sam powiedział o sobie: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem (J 14, 6), abyśmy wierzyli, że każde z Nim spotkanie to szansa na życie w Bogu.

 

Boże słowo przypomina nam dzisiaj, jak wygląda droga, na której krzyżują się Bosko-ludzkie kroki. Mamy się czuć zaproszeni, aby nie bać się przechodzić przez ciasne drzwi. Ewangelista wskazuje nam, że prawdziwy dostęp do życia w Bogu mają właśnie ci, którzy usiłują przechodzić przez ciasne drzwi. Papież Benedykt XVI, komentując rozważany dzisiaj fragment Ewangelii, powiedział kiedyś, że „przejście do życia wiecznego, otwarte dla wszystkich, jest ciasne, ponieważ jest trudne, wymaga wysiłku, wyrzeczenia, upokorzenia własnego egoizmu”. Papież przypomina nam, że droga za Jezusem, czyli droga do życia wiecznego, jest możliwa dla wszystkich, ale wymaga trudu, który musimy nieustannie podejmować.

 

Ktoś kiedyś powiedział, że tymi ciasnymi drzwiami trzeba nam wejść, będąc ubogimi, to znaczy pamiętając, że przed drzwiami konieczne jest zostawienie wszystkich bagażów życiowych. Czasami zbieramy różne rzeczy, które nas pociągają, fascynują albo które nas mogą przygniatać, kiedy stają się ciężarem. To mogą być pragnienia, to mogą być dobra tego świata, ale to także może być drugi człowiek, z którym także może się nie udać wejść przez ciasne drzwi. W życiu może także pojawić się pokusa, aby gdzieś prześlizgnąć się z innymi albo jednak zabrać co nieco ze sobą.

 

Usiłujcie przejść przez ciasne drzwi, gdyż wielu będzie chciało wejść, a nie będą mogli (Łk 13, 24). To zdanie z dzisiejszej Ewangelii wskazuje na Jezusa, który jedynie jest bramą do nieba. On jest prawdziwą drogą do życia – On, który stał się pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi.

 

Może zrodzić się pytanie: a właściwie to dlaczego część ludzi będzie miała problemy, aby wejść do nieba? Być może dlatego, że jak czytamy w dzisiejszej Ewangelii, pokusa, przed którą stoi człowiek, to bycie na dworze, to znaczy „na zewnątrz” samego Pana Boga. Można przeżywać swoje życie „na zewnątrz”, tylko pozornie znając Boga, to znaczy tylko pozornie mając z Nim relację. Można być człowiekiem „zewnętrznym” wtedy, kiedy pozwala się na niesprawiedliwość w życiu, ale można być człowiekiem „zewnętrznym” także wtedy, kiedy chce się być na przykład za wszelką cenę pierwszym.

 

Św. Hieronim przypomina nam piękną prawdę o drodze za Chrystusem. Pisał on kiedyś, że „gdy ktoś nie posiada łaskawości ani głębi miłosierdzia i łez, to choćby był wielce duchowy, nie wypełnia jednak prawa Chrystusa”.

 

Podobnie św. Mateusz w swojej Ewangelii przypomina słowa Pana, który mówi że nie każdy, który mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten kto spełnia wolę mojego ojca, który jest w niebie (Mt 7, 21).

 

Warto dzisiaj postawić sobie pytanie o to, jak ja wypełniam prawo Chrystusa oraz jaką rzeczywistość bagażu muszę zostawić, aby przejść przez ewangeliczne ciasne drzwi.

 

Idąc drogą do naszej ziemskiej Jerozolimy, pamiętajmy, że ciasne drzwi oznaczają wymaganie od siebie tego, co najlepsze i najpiękniejsze. Niech przeszkodą na tej drodze nie będzie potrzeba bycia idealnym, ale niech ta droga zakłada nieustanną walkę i ciągłe próbowanie. Jakże ważna jest wytrwałość w nieustannym podejmowaniu prób. Warto jednocześnie pamiętać, że nigdy na tej drodze nie jesteśmy sami.

 

 

Niech umocnieniem w ciągłej walce i próbowaniu będą również słowa św. ojca Pio, który powiedział: „Jeśli twoje serce będzie chciało być Mu zawsze wierne, On nie nałoży na ciebie większego ciężaru, niż możesz unieść, i gdy tylko zauważy, że twoje plecy są już bardzo pochylone, razem z tobą będzie dźwigać twoje brzemię”.