You are currently viewing 3 kwietnia 2022 – V niedziela Wielkiego Postu

3 kwietnia 2022 – V niedziela Wielkiego Postu

V niedziela Wielkiego Postu

3 kwietnia 2022

V Tydzień Wielkiego Postu
Rok C, II

Kolor szat : fioletowy

 

Nie zapomnij o Mszy Świętej.!

Wchodzisz tu by wielbić Boga.

Wychodzisz stąd by kochać ludzi.

Liturgiczne obchody tygodnia:

  • Niedziela (3.4.2022) ➜ V niedziela Wielkiego Postu

1 czytanie  (Iz 43, 16-21)
Obietnica nowego wyzwolenia

Psalm (Ps 126 (125), 1b-2b. 2c-3. 4-5. 6 (R.: por. 3a))
Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

2 czytanie (Jl 2, 13bc)
Chwała Tobie, Słowo Boże

Aklamacja (Łk 15, 18)
Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia (J 8, 1-11)
Od tej chwili już nie grzesz

  • Dziś Msze Święte : 07:00, 08:30, 10:00,11:00 – Kościół św. Barbary, 12:00 – z udziałem dzieci, 15:00.
  • Przypominamy dziś o godz. 16:00 Gorzkie Żale
  • Przypominamy w piątek odprawimy Drogę krzyżową ( więcej informacji na stronie głównej).
  • Prośba Sanepidu i nasza o zakrywanie maseczką ust i nosa w kościele.

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich.

Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.

Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku.

Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».

Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem (J 8, 7)

 

Jakże stosunkowo łatwo jest nam potępiać innych. Jak łatwo jest postawić kogoś w centrum, tylko po to, aby został poniżony czy oczerniony. Jak stosunkowo łatwo jest uzbroić się w kamienie, aby nimi kogoś ukamienować, często udając, że chodzi tu o czystość religijną, wierność prawom, nakazom czy tradycjom, tak jak to zamierzali zrobić faryzeusze i uczeni w Piśmie, w opisanym przez św. Jana Ewangelistę wydarzeniu.

 

Kamieniami w zasięgu w ręki są dzisiaj złośliwe czy oszczercze komentarze w mediach społecznościowych, które blokują albo niszczą teraźniejszość czy przyszłość ludzi i ich relacje z innymi poprzez bezlitosną krytykę, pogardę i obojętność. Niektóre rządy i partie polityczne inwestują w agencje propagandowe, które codziennie przedstawiają sfałszowane wiadomości, w celu oczerniania przeciwników albo zdezorientowania społeczeństwa. W swojej alegorii Rok 1984 George Orwell opisuje społeczeństwo, w którym jednym z ważnych ministerstw było Ministerstwo Prawdy. Jego zasadniczym zadaniem było przedstawianie i fałszowanie faktów, którymi karmiono całe tamtejsze społeczeństwo. Dlatego też, aby uniknąć tego rodzaju niesprawiedliwości, manipulacji i przemocy, jedno z przykazań Bożych mówi: Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu (Wj 20, 16; Pwt 5, 20).

Wszyscy możemy stać się bezlitosnymi sędziami innych. Dzisiejsza liturgia słowa może nas wiele nauczyć. Jezus swoją postawą z dzisiejszej Ewangelii uświadamia nam nie tylko, że wszyscy jesteśmy grzesznikami: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem (J 8, 7), ale również uczy nas zrozumienia i miłosierdzia. Nie lekceważąc grzechu, z wielką miłością powiedział: Kobieto, czy nikt cię nie potępił? Ja też cię nie potępiam. Idź i nie grzesz więcej (J 8, 10-11).

A św. Paweł, zwracając się do Filipian, pisał, że muszą ciągle uczyć się od Chrystusa nowego i chrześcijańskiego sposobu życia i działania: Wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę, w Chrystusie Jezusie (Flp 3, 13-14). Dlatego z Nim i my musimy nauczyć się nie osądzać, nie pogardzać innymi, nie potępiać, nie rzucać kamieniami, nie dawać fałszywego świadectwa. Wraz z Nim musimy nauczyć się miłosierdzia, tak jak Ojciec jest miłosierny (Łk 6, 36). A nawet kiedy zdajemy sobie sprawę z błędów innych, musimy uczyć się od Jezusa, by podchodzić do ludzi z taką samą miłością i zrozumieniem, jaką On miał dla tamtej kobiety.

Powołany do świętości Kościół (Kpł 19, 2; 1 P 1, 15-16) ma świadomość swoich słabości. Jest święty, ale przynależą do niego ludzie pełni słabości i grzeszni. Dlatego też na początku naszych eucharystycznych celebracji nie przypadkowo wyznajemy nasze grzechy. Prosimy o przebaczenie, ponieważ często grzeszymy myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. W drugiej formie aktu pokuty, przepraszamy Boga, prosząc: „Zmiłuj się nad nami, Panie, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Okaż nam, Panie, miłosierdzie swoje i daj nam swoje zbawienie”. A w obrzędach komunii świętej prosimy: „Panie, nie patrz na nasze grzechy, ale na wiarę Twojego Kościoła”.

Dzisiejsze przesłanie o miłosierdziu Bożym względem grzeszników nie ogranicza się tylko do pojedynczych osób, nie ogranicza się tylko do owej ewangelicznej kobiety. Ze spokojem i z miłością Jezus zwraca się również do oskarżycieli: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem (J 8, 7). Odeszli zawstydzeni, a niektórzy, być może i nawróceni.

Jakże napawające nadzieją są też słowa proroka Izajasza, skierowane w przeszłości do uchodźców z Izraela ciemiężonego przez Asyrię, a do nas dziś, w tym dramatycznym momencie naszej współczesnej i tak bolesnej historii: Otworzę też drogę na pustyni, ścieżyny na pustkowiu […], dostarczę wody i rzek na pustkowiu, aby napoić mój lud wybrany (Iz 43, 19-20). I w tym przypadku Bóg jest miłosiernym Ojcem, nie tylko dla jednego, ale dla wszystkich narodów. Zawierzmy Bogu również i obecną sytuację. Papież Franciszek w swoim apelu na zakończenie audiencji generalnej w dniu 23 lutego br., tuż przed rozpoczęciem agresji na Ukrainę, powiedział: „Jezus nas nauczył, że odpowiedzią na diabelską złośliwość przemocy jest właśnie modlitwa i post”.

 

Wykorzystajmy ten ostatni tydzień Wielkiego Postu i zbliżający się Wielki Tydzień dla naszego sakramentalnego pojednania z Bogiem oraz z bliźnimi. Stańmy przed Panem w pokorze, bo jesteśmy grzeszni, ale i z nadzieją, że również i my usłyszymy słowa miłosierdzia: I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz (J 8, 7).

 

O co proszę? O głębokie przylgnięcie do Jezusa ze swoją słabością

 

Gwałtowni oskarżyciele przyprowadzili do Jezusa jawnogrzesznicę. Stanę pośród zebranego tłumu, by wpatrywać się w twarz zalęknionej i zawstydzonej kobiety (w. 3).

Będę kontemplował pełną czułości i delikatności twarz Jezusa. Pomyślę, że Jezus patrzy na mnie w ten sposób każdego dnia. Stanę przed Nim w milczeniu, podobnie jak kobieta z Ewangelii.

Na publiczne oskarżenia kobiety Jezus odpowiada milczeniem (ww. 6 i 8). Spróbuję zanurzyć się w milczeniu Jezusa, który zna każde serce, również moje. Stanę przed Nim milczący, z całą moją grzesznością. Pomyślę, że Jezus patrzy na mnie. Zna mnie do głębi. Zwrócę uwagę na budzące się we mnie odczucia i wyznam je Jezusowi.

Oskarżyciele nie wytrwali w ciszy, lecz „w dalszym ciągu Go pytali” (w. 7). Cisza jest niezbędna, aby usłyszeć i poznać prawdę o sobie. Czy szukam ciszy? Jak często staję w prawdzie przed Bogiem? Czy nie unikam spojrzenia Jezusa?

Będę kontemplował Jezusa, który patrzy na kobietę z przebaczającą miłością (ww. 9-11). To spojrzenie pomogło kobiecie zobaczyć i uznać własny grzech. Poproszę Jezusa, aby uczył mnie patrzeć na siebie jego wzrokiem – w prawdzie i w miłości.

„I Ja ciebie nie potępiam” (w. 11). Jezus kieruje te słowa osobiście do mnie. Czy potrafi ę przebaczyć sobie i innym tak jak przebacza mi Jezus? Czy nie potępiam siebie? Poproszę Jezusa, aby uczył mnie akceptować siebie takim, jakim jestem. Zawierzę Mu całe moje życie, moje wzrastanie i moją walkę z grzechem