You are currently viewing 6 listopada – XXXII Niedziela zwykła

6 listopada – XXXII Niedziela zwykła

Rocznica poświęcenia Kościoła

6 listopada 2022

XXXII tydzień zwykła

Rok C, II

Separator

Nie zapomnij o  dzisiejszej Mszy Świętej.!

Odzyskaj siebie na modlitwie.!

Wchodzisz do Kościoła by wielbić Boga.

Wychodzisz z Kościoła  by kochać ludzi.

Liturgia

  • 07:00 – Msza poranna we Farze
  • 08:30
  • 10:00 – Suma
  • 11:00 – Kościół św. Barbary
  • 12:00 – Msza z udziałem dzieci
  • 15:00

Liturgiczne obchody tygodnia

Liturgia dnia

Czytanie z Drugiej Księgi Machabejskiej

Siedmiu braci razem z matką zostało schwytanych. Bito ich biczami i rzemieniami, gdyż król chciał ich zmusić, aby skosztowali wieprzowiny zakazanej przez Prawo.

Jeden z nich, przemawiając w imieniu wszystkich, tak powiedział: «O co masz zamiar pytać i jakie zdobywać od nas wiadomości? Jesteśmy bowiem gotowi raczej zginąć, aniżeli przekroczyć ojczyste prawa».

Drugi zaś brat, w chwili gdy oddawał ostatnie tchnienie, powiedział: «Ty zbrodniarzu, odbierasz nam to obecne życie. Król świata jednak nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego».

Po nim był męczony trzeci. Na żądanie natychmiast wysunął język, a ręce wyciągnął bez obawy i mężnie powiedział: «Z Nieba je otrzymałem, ale dla Jego praw nimi gardzę, a spodziewam się, że od Niego ponownie je otrzymam». Nawet sam król i całe jego otoczenie zdumiewali się odwagą młodzieńca, jak za nic miał cierpienia.

Gdy ten już zakończył życie, takim samym katuszom poddawano czwartego. Konając, tak powiedział: «Lepiej jest tym, którzy giną z rąk ludzkich, bo mogą pokładać nadzieję w Bogu, że znów przez Niego zostaną wskrzeszeni. Dla ciebie bowiem nie będzie zmartwychwstania do życia».

Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga

Rozważ, Panie, moją słuszną sprawę, *
usłysz me wołanie,
wysłuchaj modlitwy *
moich warg nieobłudnych.

Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga

Moje kroki mocno trzymały się Twych ścieżek, *
nie zachwiały się moje stopy.
Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz, *
nakłoń ku mnie swe ucho, usłysz moje słowo.

Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga

Strzeż mnie jak źrenicy oka, *
ukryj mnie w cieniu Twych skrzydeł.
A ja w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze, *
ze snu powstając, nasycę się Twoim widokiem.

Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia:

Sam Pan nasz, Jezus Chrystus, i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam wiecznego pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi w każdym działaniu i dobrej mowie.

Poza tym, bracia, módlcie się za nas, by słowo Pańskie szerzyło się i rozsławiało, podobnie jak to jest pośród was, abyśmy byli wybawieni od ludzi przewrotnych i złych, albowiem nie wszyscy mają wiarę. Wierny jest Pan, który umocni was i ustrzeże od złego. Co do was, ufamy w Panu, że to, co nakazujemy, czynicie i będziecie czynić. Niechaj Pan skieruje serca wasze ku miłości Bożej i cierpliwości Chrystusowej.

Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus Chrystus jest Pierworodnym wśród umarłych,
Jemu chwała i moc na wieki wieków.

Alleluja, alleluja, alleluja

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».

Rozważanie

Na skróty

Ogłoszenia Parafialne

Przeczytaj i bądź na bierząco

Intencje Mszalne

Przeczytaj i bądź na bierząco

Separator

 

 

 

 

Nadzieja kontra absurd

Saduceusze nie wierzyli w zmartwychwstanie. Głęboką prawdę o nieśmiertelnej duszy ludzkiej zastąpili mało pocieszającym wyobrażeniem, że człowiek pozostaje w pamięci swojego potomstwa. Historia kobiety, która nie dała potomstwa siedmiu mężom, to sprowadzenie bezmiaru ludzkiej tragedii do absurdu. Można więc powiedzieć, że saduceusze przychodzą do Jezusa, gdyż desperacko potrzebują nadziei wobec faktu, iż wiarą w to, że pozostaną w pamięci swoich dzieci, zachwiać może taka właśnie paradoksalna sytuacja. Przychodzą do Jezusa, licząc, że On będzie dla nich źródłem nadziei. Nie przeliczyli się.

Panie Jezu Chryste, prowadź mnie ścieżkami wiary, bym czekał stęskniony na zmartwychwstanie w Twoim królestwie. Ty żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Medytacja Słowa Bożego

dzisiejszej niedzieli

Będę przysłuchiwał się rozmowie saduceuszów z Jezusem. Chociaż uważają się za „wierzących w Boga”, są przekonani, że nie ma zmartwychwstania (w. 27). Ich pytanie kierowane do Jezusa nie wynika z pragnienia poznania prawdy. Próbują wyśmiać naukę o życiu wiecznym (ww. 28-33).

Zwrócę uwagę na to, że również dzisiaj niewiara w zmartwychwstanie jest często spotykana wśród tzw. „wierzących”. Rozmowy o życiu wiecznym są rzadkim tematem wspólnych rozmów. Często też mówi się o niebie w tonie przypominającym żart lub bajkę.

Prawda o życiu wiecznym w zjednoczeniu z Bogiem jest dla mnie prawdą najważniejszą, chodzi bowiem o cel życia. Jak często rozmyślam o niej? Jakie odczucia pojawiają się w moim sercu, gdy rozmyślam o spotkaniu z Bogiem w wieczności? Wypowiem je przed Jezusem.

Jezus, chociaż zna intencje saduceuszów, z cierpliwością tłumaczy im prawdę o zmartwychwstaniu (ww. 34-37). Wobec niej wszystko inne na ziemi, nawet szczęście życia małżeńskiego, ma jedynie wartość względną.

Szczęście w niebie przekracza w sposób niewyobrażalny każde inne, jakie mogę przeżyć na ziemi. Największe przeżycie szczęścia będzie pochodziło z naszego przebywania blisko Boga jako Jego dzieci (w. 36).

„Wszyscy bowiem dla Niego żyją” (w. 38). Poproszę usilnie Jezusa, abym w swoim powołaniu życiowym, jakiekolwiek ono jest, mógł doświadczać głębokiej radości z tego, że żyję dla Boga. Będę powtarzał z wiarą: „W Tobie moje życie nigdy się nie kończy!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwatornin