Dzień Pamięci Ofiar Obu Totalitaryzmów na Warmii i Mazurach jest hołdem złożonym tysiącom ludzi, którzy padli ofiarą niemieckiego i sowieckiego terroru. Centralne obchody tego dnia odbywają się w Działdowie – miejscu szczególnie naznaczonym tragiczną historią XX wieku.
![]()
Decyzją Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego pamięć o ofiarach obu totalitaryzmów jest pielęgnowana corocznie na terenie regionu. Działdowo wybrano nieprzypadkowo – funkcjonował tu niemiecki obóz KL Soldau, który w czasie II wojny światowej był jednym z najokrutniejszych miejsc eksterminacji na ziemiach północnej Polski, a po jej zakończeniu został przejęty przez sowieckie NKWD.
Obóz Soldau – miejsce zagłady i terroru
Zimą 1939 roku Niemcy utworzyli w Działdowie obóz, który bardzo szybko stał się faktycznym obozem zagłady. Przetrzymywano w nim jeńców wojennych, przedstawicieli polskiej inteligencji, nauczycieli, urzędników, Żydów, duchownych oraz cywilów różnych narodowości. Więźniowie byli poddawani brutalnym torturom, głodzeni, bici i masowo mordowani.
Obóz w Działdowie pełnił również rolę poligonu doświadczalnego masowej eksterminacji, stając się jednym z ogniw systemu terroru III Rzeszy. To właśnie tutaj prowadzono także akcję T4, której celem była eliminacja osób chorych psychicznie i niepełnosprawnych – w tym również obywateli niemieckich.
Duchowni – szczególna grupa ofiar
Szczególnie tragiczną kartą historii obozu Soldau jest męczeństwo duchowieństwa. Nigdzie poza KL Dachau i KL Auschwitz nie zginęło tak wielu duchownych jak w Działdowie. Wśród ofiar znaleźli się m.in. błogosławieni męczennicy: arcybiskup Antoni Julian Nowowiejski, biskup Leon Wetmański oraz siostra klaryska kapucykna Maria Teresa Kowalska.
Kapłani i osoby konsekrowane byli poddawani wyjątkowo okrutnym represjom, traktowani jako szczególni wrogowie systemu. Ich męczeństwo pozostaje jednym z najmocniejszych świadectw wiary i wierności Chrystusowi w historii Kościoła w Polsce.
Represje sowieckie po 1945 roku
W styczniu 1945 roku do Działdowa wkroczyła Armia Czerwona. Teren byłego niemieckiego obozu został przejęty przez NKWD i przekształcony w Nakazowo-Rozdzielczy Obóz, z którego więźniów wywożono w głąb Związku Sowieckiego. Rozpoczął się kolejny okres terroru – tym razem komunistycznego.
Polacy z Warmii, Mazur, Pomorza i Mazowsza byli aresztowani, więzieni i deportowani. Przez dziesięciolecia zbrodnie sowieckie objęte były cenzurą, a pamięć o ofiarach systematycznie przemilczana.
Liczby, za którymi kryją się ludzkie tragedie
Ze względu na zniszczenie dokumentacji obozowej nie jest możliwe dokładne ustalenie liczby ofiar. Historycy szacują, że przez obóz w Działdowie przeszło od 50 do 60 tysięcy osób, a życie stracić mogło od 10 do nawet 30 tysięcy więźniów. Każda z tych liczb oznacza dramat konkretnego człowieka – często pozbawionego nie tylko życia, ale również godnego miejsca pochówku i prawa do pamięci.
Pamięć jako zobowiązanie
Dzień Pamięci obchodzony jest 18 stycznia – w rocznicę wkroczenia Armii Czerwonej do Działdowa. Od kilku lat w tym dniu odbywają się oficjalne uroczystości z udziałem władz samorządowych, Instytutu Pamięci Narodowej, rodzin ofiar oraz mieszkańców regionu. Miejscem obchodów jest teren przy ul. Grunwaldzkiej – dawny obszar obozu, dziś będący przestrzenią pamięci.
Pamięć o ofiarach obu totalitaryzmów jest moralnym obowiązkiem kolejnych pokoleń. Działdowo pozostaje jednym z najbardziej tragicznych miejsc na mapie niemieckiego i sowieckiego terroru w Polsce – miejscem, które wzywa do prawdy, refleksji, modlitwy i odpowiedzialności za historię.
Podziel się treścią :
